sobota, 11 stycznia 2014

Bułeczki żytnie



Miękkie i puszyste, z mięciutką skórką. Najważniejsze w tych bułkach jest to, że : można je przetrzymać przez noc w lodówce, lub mrozić (po uformowaniu), a potem tylko rano upiec na śniadanie!!!! I ta opcja skusiła mnie najbardziej.Można zrobić w piątek wieczorem,a w sobotę rano wyjąć prosto z piekarnika rozpocząć ucztę śniadaniową.Przepis zaczerpnięty z z tego blogu lecz zmieniłam składniki i zrobiłam krzyżyki :)
 
Składniki na 12 - 16 bułek:
  • 1 szklanka letniego mleka
  • 110 g miękkiego masła
  • 2 łyżki cukru
  • 2 jajka, roztrzepane
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 3szklanki mąki żytniej
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 3 łyżeczki suchych drożdży (12 g) lub 24 g świeżych
A na posmarowanie bułek:
  • jajko roztrzepane z 1 łyżka mleka do posmarowania.
1.Mikserem lub ręcznie wymieszać wszystkie składniki w podanej kolejności, przez kilka minut. 
2. Po dokładnym wyrobieniu pozostawić pod przykryciem, w ciepłym miejscu, do podwojenia objętości.
3.Po tym czasie ciasto podzielić na 12 - 16 części (w zależności od tego, jak duże chcemy bułeczki; ja podzieliłam na 16 części). Bułeczki wyłożyć na blaszke, pozostawiając między nimi około 1 cm odstęp. Przykryć, pozostawić do wyrośnięcia, do podwojenia objętości, na około 45 minut, aż się zetkną. Moje się nie stykały zrobiłam je po prostu mniejsze.
4.Wyrośnięte bułki wysmarować jajkiem, piec około 20 - 25 minut w temperaturze 185ºC. Podczas pieczenia można przykryć folią aluminiową, by się nie przypiekły. Studzić na kratce.

GOTOWE!!!



OPCJA DLA TYCH CO CHCĄ BUŁKI NA ,TZW.JUTRO :

Bułeczki po uformowaniu (ale przed drugim rośnięciem) można przykryć dokładnie folią i włożyć do lodówki, upiec kolejnego dnia.

LUB ZAMROZIĆ:
 
 Można je również zamrozić - do 30 dni. W przypadku zamrożenia, należy je wyjąć w dniu pieczenia do temperatury pokojowej, kiedy się ocieplą i podwoją objętość - piec. 


SSSSSMACZNEGO!!!!

2 komentarze:

  1. zrobiłam te bułeczki, tylko zamiast naciąc je od razu, naciełam je przed pieczeniem i mi opadły, ale i tak wyszły przepyszne, niebo w gębie :-) dziękuję

    OdpowiedzUsuń