Miękkie i puszyste, z mięciutką skórką. Najważniejsze w tych bułkach jest to, że : można je przetrzymać przez noc w lodówce, lub mrozić (po uformowaniu), a potem tylko rano upiec na śniadanie!!!! I ta opcja skusiła mnie najbardziej.Można zrobić w piątek wieczorem,a w sobotę rano wyjąć prosto z piekarnika rozpocząć ucztę śniadaniową.Przepis zaczerpnięty z z tego blogu lecz zmieniłam składniki i zrobiłam krzyżyki :)
Składniki na 12 - 16 bułek:
- 1 szklanka letniego mleka
- 110 g miękkiego masła
- 2 łyżki cukru
- 2 jajka, roztrzepane
- 3/4 łyżeczki soli
- 3szklanki mąki żytniej
- 1 szklanka mąki pszennej
- 3 łyżeczki suchych drożdży (12 g) lub 24 g świeżych
A na posmarowanie bułek:
- jajko roztrzepane z 1 łyżka mleka do posmarowania.
1.Mikserem lub ręcznie wymieszać wszystkie składniki w
podanej kolejności, przez kilka minut.
2. Po dokładnym wyrobieniu pozostawić pod
przykryciem, w ciepłym miejscu, do podwojenia objętości.
3.Po
tym czasie ciasto podzielić na 12 - 16 części (w zależności od tego,
jak duże chcemy bułeczki; ja podzieliłam na 16 części). Bułeczki wyłożyć
na blaszke, pozostawiając między nimi około 1 cm odstęp. Przykryć,
pozostawić do wyrośnięcia, do podwojenia objętości, na około 45 minut,
aż się zetkną. Moje się nie stykały zrobiłam je po prostu mniejsze.
4.Wyrośnięte
bułki wysmarować jajkiem, piec około 20 - 25 minut w temperaturze
185ºC. Podczas pieczenia można przykryć folią aluminiową, by się nie
przypiekły. Studzić na kratce.
GOTOWE!!!
OPCJA DLA TYCH CO CHCĄ BUŁKI NA ,TZW.JUTRO :
Bułeczki po uformowaniu (ale przed drugim rośnięciem) można przykryć
dokładnie folią i włożyć do lodówki, upiec kolejnego dnia.
LUB ZAMROZIĆ:
Można je
również zamrozić - do 30 dni. W przypadku zamrożenia, należy je wyjąć w
dniu pieczenia do temperatury pokojowej, kiedy się ocieplą i podwoją
objętość - piec.
SSSSSMACZNEGO!!!!
zrobiłam te bułeczki, tylko zamiast naciąc je od razu, naciełam je przed pieczeniem i mi opadły, ale i tak wyszły przepyszne, niebo w gębie :-) dziękuję
OdpowiedzUsuńbardzo się ciesze!
Usuń